Rozwój osobisty – po co mi to?

Rozwój osobisty – po co mi to?

Rozwój osobisty to w ostatnich czasach powszechny temat, ale i ważny. Dlaczego jest potrzebny?  Co oznacza?  Myślę, że rozwój osobisty to proces zmian zachodzących w naszym myśleniu.  A właściwie po co te zmiany?  Mnie jest tak dobrze. Ale czy dobrze jest innym z tobą? Czy myślałeś, że możesz stać się  lepszym człowiekiem,  lepszym mężem, lepszym ojcem, czy lepszą żoną, matką?   Myślisz pewnie, że to nie zależy od ciebie. Takim mnie Panie Boże stworzyłeś i takim mnie masz. Ta druga osoba musi się zmienić, ty nie…

Od kiedy zetknęłam się z ideą marketingu sieciowego, zrozumiałam, że bez wypracowania sobie pewnych cech, nie da się osiągnąć sukcesu w życiu.

Jak zmienić się na lepsze?

Relacje w domu czy w pracy często są niezadowalające. Obwiniamy innych za taki stan rzeczy. Nie przyglądamy się sobie. Może trzeba zacząć od siebie?  Może najwyższy czas na zmiany?  Jednym ze sposobów oddziaływania na innych ludzi jest nie pouczanie,  lecz dawanie dobrego przykładu. Może warto popracować nad swoimi reakcjami, nad swoim charakterem. Zacząć trzeba od zmiany sposobu myślenia. Bo jedyna rzecz, na która masz wpływ to twoje myśli. Tylko ty odpowiadasz  za swoje reakcje na zdarzenia od ciebie niezależne. Po co się rozwijać?  Chociażby po to, by nauczyć się spokojnie reagować na zdarzenia nieoczekiwane,  często wprawiające nas w złość czy frustrację.  Chociażby po to, by być świadomym, czy ktoś nie próbuje tobą manipulować, by osiągnąć swoje cele.  Trzeba zrozumieć, że tylko w taki sposób powstaje twoja moc. Twoja moc jest nieskończona, bo to co sobie wymyślisz , ma szansę się spełnić.

A rodzina?

Przytoczę pewną historię.  Otóż znajoma była szczęśliwą mężatką do momentu, kiedy jej mąż zaczął poważnie myśleć, że rozwój osobisty jest w życiu bardzo ważny i trzeba się tym zająć. Miał niezłą pracę, jeździł na szereg szkoleń zawodowych. Więc często go w domu nie było. Gdy zaczął jeździć dodatkowo na szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, to praktycznie żona widziała do w domu może kilka razy w miesiącu. Dziecko rosło praktycznie  bez taty, młoda mężatka siedziała w domu sama z dzieckiem, a mąż rozwijał się osobiście. Wśród znajomych chwalił się,  jak to on dba o swój rozwój osobisty. To jest historia z życia wzięta. Nie wiem jak zakwalifikować takie zachowanie, bo ja przede wszystkim zaciągnęłabym na te szkolenia z rozwoju osobistego swojego męża czy  partnera.  To co się dzieje w domu przenosi się na życie zawodowe. Nigdy nie odniesiesz trwałego sukcesu, jeśli dobro rodziny stoi na którymś tam miejscu w hierarchii twoich wartości. Ta rodzina rozpadła się.

Partnerstwo

Nieraz słyszałam na naszych szkoleniach – zadbaj o dobre relacje w domu, poświęcaj czas przede wszystkim rodzinie, a ona da ci wsparcie. Jeśli  ciągniecie  z partnerem wóz w jedna stronę, to on jedzie, nawet może szybko jechać. Jeśli każdy ciągnie ten wóz w swoją stronę, to wóz stoi. I  taka jest kolej rzeczy w życiu. Partnerstwo w małżeństwie i wspólnie spędzany czas to czas na dzielenie się radościami i smutkami. Rodzina daje nam oparcie w biznesie. Biznes idzie do przodu, gdy w rodzinie wszystko dobrze gra.  Jeśli angażujemy się kosztem rodziny, to kończy się to rozpadem rodziny.  Zastanawiałam się nad tym, czego ten znajomy uczył się na swoich szkoleniach z rozwoju osobistego.

Dlaczego nikt mu nie powiedział: „Rozwijaj się facet, to wspaniały  cel, ale zabierz w tę podróż swoją żonę”.

Wyobraź sobie, że czytacie wspólnie te same książki z rozwoju osobistego. Razem wyjeżdżacie na te szkolenia. Jest cudownie, wasze rozmowy staja się interesujące, nie tylko o chorobach dzieci i finansach, a raczej ich braku.  Warto pamiętać o najważniejszym  –  czytanie to za mało. To co przeczytałeś od razu wprowadzaj w życie.

U mnie w domu wisi tabliczka z zaleceniami:

NIE KRYTYKUJ.

NIE PORÓWNUJ,

NIE OCENIAJ, 

NIE NARZEKAJ.

Uważam je za najważniejsze. Działają fantastycznie, bo w czasie sporów podchodzę do tej tabliczki i pokazuje mężowi celem przypomnienia. Koniec kłótni. Wyciszam się, a to działa na mojego partnera.

Konkludując – nie ma sukcesu zawodowego bez szczęścia i miłości w rodzinie. Ale o to muszą zadbać oboje małżonkowie i uczyć tego samego swoje dzieci.  Po co ci więc ten rozwój osobisty?  Żebyś zaczął inaczej myśleć.  Żebyś chciał stawać się lepszym,  świadomie kontrolując swoje myśli i czyny.  Świadomie poprawiasz wtedy swój charakter.

Jeśli chcesz osiągnąć w życiu sukces,  zacznij zmiany od siebie.

Podziel się tym wpisem ze znajomymi:
  • Facebook
  • Google Buzz
  • Internetmedia
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • del.icio.us
  • Twitter
  • Poleć
  • Mój biznes
  • Wykop
  • Grono.net
  • Yigg

3 Comments

  1. Zgadzam się z tym w całości i wiem, że zawsze musimy nad sobą pracowć aby nasze życie było dla nas zadowalające, a ludziom spotkanym na drodze naszego życia było z nami dobrze. Dużo pracy jeszcze przede mną, ale co tam uszy do góry.
    Pozdrawiam Cię Bożenko fajny wpis.

    Lilla

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

CommentLuv badge