Domowe złotoByć może twój dom należy do ciebie, ale do kogo należy twoje gospodarstwo domowe?

Czy przyszło ci do głowy, aby  wycenić wszystko to co przez lata nagromadziłeś w swoim domu?

Jeśli zabraknie ci mydła czy szamponu to biegniesz do Kauflanda, Lidla, Carrefoura, Biedronki, Stokrotki….itp. bo tam jest tanio.  Płacisz cenę detaliczną. Idea tych marketów wyrosła z tak zwanych sklepów 5  i 10 centowych, które w Stanach Zjednoczonych odniosły ogromny sukces i wzbogaciły ich właścicieli.

Od kiedy zaczęłam działalność w Marketingu sieciowym, mam mniej czasu na czytanie książek. Jeśli mam coś przeczytać, to wybieram  lekturę, która pozwala pogłębiać wiedzę na temat Marketingu sieciowego.

Niedawno zachwyciła mnie  książka „Domowe złoto” dr Steva W. Prica. W niesamowicie prosty sposób wyjaśnia ideę zarabiania na zakupach.  Wszak możesz czerpać korzyści z prawa własności do swojego „majątku detalicznego”, które kupujesz w sklepach detalicznych na potrzeby swojego gospodarstwa domowego.

Czyli jak zamienić domowe wydatki w domowe dochody?

Idea domowego złota polega na tym,  że możesz otrzymywać refundację gotówki za nabywane dobra, ale także możesz mieć udział w  przepływie gotówki wydawanej na produkty i usługi  kupowane przez inne gospodarstwa domowe. Ludzie wydają setki może tysiące dolarów czy euro miesięcznie na utrzymanie swoich gospodarstw domowych.

Za każdym razem, gdy coś w domu wymieniasz,  unowocześniasz  –  zwiększasz wartość swojego gospodarstwa domowego.

Niestety, jeżeli jesteś podobny do innych ludzi, wydajesz pieniądze, aby kupować kolejne dobra, ale nie zarabiasz żadnych pieniędzy na nowo nabytych produktach.

Autor pisze: zacznijmy od twojej pralni: na pewno stoi tam proszek do prania, wybielacz, jakiś odplamiacz, krochmal w sprayu, płyn do płukania tkanin, jakieś dozowniki  itd.

Jak jedno małe pranie może zamienić się w olbrzymią ilość pieniędzy?

Trzeba na to spojrzeć globalnie. Oczywiście wezmę pod uwagę realia polskie. Zakładam, że pierzesz, tak jak ja –  3 może 4 razy w tygodniu.  W ciągu roku pierzesz więc około 180 razy. Jedno pranie średnio kosztuje około 3 zł. Wydajesz więc 540 zł na proszek do prania rocznie. Jeśli dodamy do tego koszty użycia odplamiacza, wybielacza czy innych dodatkowych płynów, być może koszty twojego prania rocznie będą się kształtować  w granicach 1000 zł – samo pranie.   Jeśli zsumować  wydatki wszystkich gospodarstw domowych w Polsce, okaże się, że wydajemy masę pieniędzy na sam proszek do prania.

A inne produkty?

Są dwie szczególnie bogate żyły złota, dwa nowe megatrendy.

Kosmetyki i suplementy diety…

Społeczeństwo się starzeje, ludzie żyją coraz dłużej i rodziny mają coraz mniej dzieci.  Oznacza to, że stale rośnie rynek produktów kosmetycznych. W starzejącym się społeczeństwie i mężczyźni i kobiety będą kupować coraz więcej produktów do skóry dojrzałej.

Ponieważ z wiekiem  pojawiają się problemy ze zdrowiem, zwiększa się również zapotrzebowanie na farmaceutyki i suplementy żywieniowe. W dzisiejszych czasach medycyna może wyleczyć wiele chorób, ale o wiele korzystniej jest na chorobę nie zapaść np. poprzez używanie suplementów diety. Wiele koncernów sprzedaje leki na receptę obniżające poziom cholesterolu czy ciśnienie. Ale często są one bardzo drogie,  przynoszą firmom farmaceutycznym ogromne zyski. Profilaktyka zawsze jest tańsza.

Myślę, że planując kolejne zakupy warto wziąć pod uwagę  fakt, iż możesz zamienić domowe wydatki na domowe dochody, współpracując z wybraną  przez siebie firmą Marketingu sieciowego.

Pewnie wiesz czytelniku o tym,  że dom ma swoją wartość, jest nieruchomością i można go wycenić.

Podziel się tym wpisem ze znajomymi:
  • Facebook
  • Google Buzz
  • Internetmedia
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • del.icio.us
  • Twitter
  • Poleć
  • Mój biznes
  • Wykop
  • Grono.net
  • Yigg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge